5 maj 2011

Miłosierdzie Boga nie zna granic.


Miłosierdzie Boga nie zna granic..., to fakt dobrze nam znany, ponieważ nas samych Jezus Miłosierny zanurza w zdrojach miłosierdzia. W sposób szczególny manifestujemy naszą radość w pierwszą niedzielę po Wielkanocy w dniu święta Miłosierdzia Bożego. Cały chrześcijański świat składa Bogu dziękczynienie za Jego największy atrybut – miłosierdzie. W tym dziękczynieniu nie bez udziału jest i Tenango del Aire. Dzień Fiesty Miłosierdzia Bożego to moment kulminacyjny naszego posługiwania duszpasterskiego w parafii i Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Można śmiało powiedzieć, że jest to taki swoisty sprawdzian z naszej pracy na gruncie głoszenia kultu Bożego Miłosierdzia.


Każdego roku Fiesta jest nieco inna a szczególnie jej przygotowanie, z którym są związane spore emocje, aby ze wszystkim zdążyć na czas. W tym roku wszystko szło bardzo sprawnie aż do momentu, kiedy miano przywieźć krzesła w liczbie 6 tysięcy. Od tej chwili zaczęły się komplikacje, ponieważ nie dostarczono pełnej ilości krzeseł w zaplanowanym czasie w sobotę. Pomimo tego, w niedzielę ok. 5.30 rano ostatnie krzesło zostało ustawione pod olbrzymim namiotem, przygotowanym dla wiernych, aby uchronić ich od żaru słonecznego.


Pierwsi czciciele Miłości Miłosiernej przybyli ok. 7.00 rano, w tym grupa pielgrzymów z Vera Cruz. O godzinie 12.00 teren wypełnił się do ostatniego miejsca i również poza olbrzymim namiotem, jak i wokół niego zgromadziło się łącznie ok. 16 tysięcy pielgrzymów. Wcześniej, o godz. 10.30, dla już licznie zgromadzonych wiernych konferencję wygłosił padre Jose Luis – dominikanin. Tematem konferencji było: Nauczanie błogosławionego Jana Pawła II w świetle Miłosierdzia Bożego. Bardzo żywiołowo reagowali pielgrzymi w czasie tejże konferencji za każdym razem, kiedy padały słowa: BEATO JUAN PABLO II, i również kiedy padre Jose Luis cytował fragmenty z dzieł błogosławionego Papieża oraz przypominające jego pielgrzymki do Meksyku – zrywały się oklaski i okrzyki na cześć nowego Błogosławionego. Pragnę dodać, że dla narodu meksykańskiego błog. Jan Paweł był i jest jednym z nich. Podczas jego pielgrzymek wierni zawsze skandowali: Janie Pawle II, ty jesteś jednym z nas, ty jesteś Meksykaninem!!! Jak sami mawiają: są tylko dwa kraje, które kochają błogosławionego Papieża najmocniej: to Polska i Meksyk – z uśmiechem dodając: ale Meksyk: ...lo ama mas – kocha go bardziej.


Po konferencji rozpoczęła się Msza św., której przewodniczył przybyły aż z Niemiec pomocniczy Biskup diecezji Studgard – Thomas Maria Renz – wraz księżmi koncelebransami, ks. Prowincjałem Adrianem Galbasem SAC, ks proboszczem i kustoszem naszego sanktuarium Grzegorzem Szmitem SAC i księżmi przybyłymi z naszego dekanatu i diecezji. Na uroczystości nie mógł przybyć nasz ordynariusz, ponieważ udał się do Rzymu na beatyfikację Sługi Bożego Jana Pawła II wraz z prezydentem Republiki Meksyku – Felippe Calderonem. W zastępstwie naszego biskupa homilię przeczytał jeden z księży wydelegowanych przez Kurię. Ksiądz biskup Luis Artemio zaakcentował w swojej homilii, w odniesieniu do Ewangelii dnia o św. Tomaszu Apostole, który nie dowierzał w Zmartwychwstanie Mistrza, słowa, że: doświadczenia zmartwychwstania nie można przeżywać poza wspólnotą Kościoła i bez wspólnotowego czuwania, modlitwy oraz kontemplacji. Na zakończenie Eucharystii ks. Grzegorz skierował słowa podziękowań do licznie przybyłych pielgrzymów oraz do wszystkich grup i osób zaangażowanych w przygotowanie i przebieg uroczystości Święta Miłosierdzia Bożego. Także ksiądz prowincjał Adrian Galbas SAC wypowiedział słowa podziękowania za cud Bożego Miłosierdzia i za rozwój tego kultu na ziemi meksykańskiej. Pokrzepił pielgrzymów mówiąc: jeżeli zrobimy coś złego, Bóg Miłosierny nie traktuje nas jako złych ale jako słabych, którzy potrzebują pomocy a nie potępienia. Traktuje nas jako potrzebujących Jego Miłosierdzia i w ten sposób powinniśmy traktować bliźniego.


Dodatkowym punktem na zakończenie Mszy było wspomnienie śp. inżyniera Jerzego Skoryny.


To za jego przyczyną i staraniem znaleźliśmy się jako pallotyni w Meksyku. Na Mszę św. przybył również syn śp. pana Skoryny z rodziną oraz licznie zgromadzona Polonia, na czele z przedstawicielem ambasady Polski w Meksyku. Spośród tak licznie przybyłych czcicieli Miłosierdzia Bożego warto wspomnieć, iż przybyli przedstawiciele stanu Meksyk w osobie pana Rafaela Perez Gutierez, prezydenta naszego Municipio, pracowników ratusza, policji stanowej i przybyła także donia Mercedes, teściowa prezydenta Meksyku, która jest zaangażowana w życie naszej parafii i sanktuarium.


Po Eucharystii wszyscy zaproszeni goście udali sie na obiad, a pielgrzymi odmówili koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz wysłuchali koncertu przygotowanego specjalnie na tę okazję przez szkołę dla dziewcząt Villa de las Ninas, połączonego z występami tanecznymi.

Koncert spotkał się z bardzo dobrym odbiorem i po jego zakończeniu jeszcze kilkakrotnie były owacje na stojąco i oczywiście bisy.


Jednak to nie był koniec obchodów Niedzieli Miłosierdzia Bożego.

Ostatnim punktem była procesja z figurą Jezusa Miłosiernego ulicami naszego miasteczka. Tenango to nie ogromne miasto, ale procesja trwała ok. 3 godzin. Parafianie rozstawiają ołtarze przy swoich domach oraz dekorują ulice tzw. Alfombras – dywanami kwiatowymi i wystrzeliwują fajerwerki na cześć Jezusa Miłosiernego.


Na sam koniec umieściliśmy figurę w kościele i jeszcze poprzez długi czas wierni trwali na modlitwie podchodząc do figury Jezusa, aby ją ucałować.

Tej wspaniałej niedzieli wiele ludzkich serc w Tenango zanurzyło się w zdrojach Bożego Miłosierdzia, oddając się Mu z miłością i ufnością, wierząc, że Bóg jest z tymi, którzy Go miłują, ponieważ jest On bogaty w Miłosierdzie.

KILKA ZDJEĆ WIĘCEJ.








2 komentarze:

  1. ***
    "Nie liczy się wcale wspaniałość twego działania, ale miłość, jaką w nie włożyłeś; nie to, jak wiele uczyniliśmy, ale przede wszystkim to, jak wiele miłości włożyliśmy w swe czyny..." Matka Teresa z Kalkuty

    Można to podpiąć pod całe nasze ludzkie życie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Cos niesamowitego to wszystko wyglada zupełnie inaczej niz w polsce tutaj wielki smutek a w Meksyku wilka radość ludzi z zycia ;-)

    OdpowiedzUsuń